CODEBILITY

Blog o tematyce IT

B2B – po co? dlaczego? kiedy się opłaca?

Wstęp

Cześć! Ten artykuł poświęcony jest nie tylko programistom. Skierowany jest bowiem do każdego, kto stoi przed wyborem formy zatrudnienia (często odgórnie narzuconej przez pracodawcę). W tym artykule chciałbym Wam przedstawić informacje na temat tego co to jest B2B, dlaczego i kiedy się opłaca, na jakie zarobki na rękę miesięcznie możemy liczyć mając kwotę netto na fakturze.

B2B – co to jest?

B2B jak sama nazwa wskazuje (business to business) jest umową współpracy, wykonania jakiejś usługi pomiędzy dwiema firmami. Umowa ta może być zawarta zarówno pisemnie jak i słownie. Jeśli chodzi o świat IT jest bardzo popularna. Jak podaje portal nofluffjobs.com, aż 56% specjalistów IT uważa ją za najkorzystniejszą, choć dużo mniej osób faktycznie z niej korzysta (35%). Jeśli chodzi o moje doświadczenie to przeważnie obracałem się w zespołach, gdzie najczęściej spotykana była umowa B2B bądź umowa o dzieło (duża ilość studentów). Dlaczego umowa o dzieło dla studentów? Wyjaśnię to w kolejnych artykułach. Skupmy się na B2B.

B2B jest często synonimem samozatrudnienia czy jednoosobowej działalności gospodarczej. Można się z tym nie zgodzić, bo tak naprawdę jako B2B można rozumieć każdą współpracę pomiędzy firmami. Ja w tym artykule chciałbym pokazać Ci plusy i minusy takiej formy zatrudnienia.

Kiedy wybrać B2B i dlaczego?

Ta forma zatrudnienia jest bardzo elastyczną formą. Teoretycznie pracując na B2B jesteś panem własnego losu, masz duże pole do popisu. Teoretycznie. Często bywa tak, że podpisując umowę B2B myślisz: “będę miał własną firmę, będę wolny, będę mógł pracować kiedy chcę, jak chcę i gdzie chcę”. Ok, jasne. Często tak bywa, np. podczas pracy zdalnej czy dla klienta, który nie wymaga od nas konkretnych godzin pracy.

W rzeczywistości bywa inaczej. Przykładem może być sytuacja, kiedy przychodząc w pierwszy dzień do pracy na B2B zastajesz komputer stacjonarny, wpięty w domenę, połączony ze światem  jedynie przez VPN. Tutaj już nasza pierwsza wizja się zaburza. Innym przykładem może być sytuacja, kiedy współpracujemy z klientem z odległej strefy czasowej, który wymaga od nas uczestnictwa w tzw. “daily” o określonej godzinie, codziennie. Tutaj zaburza nam się kolejna wizja. Co prawda rynek IT jest rynkiem pracownika i jest naprawdę dużo pracy. To powoduje, że możemy pozwolić sobie na selekcję firm, dla których chcemy pracować.

Więc kiedy opłaca się B2B i dlaczego?

Moim zdaniem zawsze, nie wyobrażam sobie pracować na umowie o pracę, zlecenie czy o dzieło. Mam naprawdę duże możliwości. Ale spójrzmy na to racjonalnie i w miarę obiektywnie

Po pierwsze: zarobki

Są najważniejsze, po to pracujemy, żeby zarabiać pieniądze. Im więcej zostaje w kieszeni tym lepiej. Dlatego, często też życie stawia przed nami wybór. Bywa tak, że przeważnie pracodawca ma przeznaczony budżet, który może przeznaczyć na stanowisko. Najczęściej na umowie o pracę jest to całkowity koszt pracodawcy, co odpowiada kwocie netto na fakturze na B2B. Przyjmując, że pracodawca przeznaczył na dane stanowisko 5000 zł, wynagrodzenie “na rękę” wyniesie 2 957,79 zł.

B2B po co dlaczegoŹródło: https://wynagrodzenia.pl/kalkulator-wynagrodzen

Widać tutaj jak na dłoni, ile zabierane nam jest na starcie. Niestety. Dla porównania poniżej zamieszczam wyliczenia dla 5000 zł netto na fakturze (uwzględnione 200 zł na księgowość jako koszta), zarówno dla preferencyjnej składki ZUS:B2B po co dlaczego

Źródło: https://samozatrudnienie.kalkulator-plac.eu/oblicz-zysk

Jak i tej w (nie)normalnej wysokości:

B2B po co dlaczego

Źródło: https://samozatrudnienie.kalkulator-plac.eu/oblicz-zysk

Według tego wyliczenia możemy zaoszczędzić parę groszy, tym bardziej gdy prowadzimy działalność przez krócej niż 2 lata.

Przy 10 tys. netto na B2B możemy otrzymać od 7189 do 7813 zł miesięcznie. Dla porównania kwota zarobiona na umowie o pracę przy 10000 zł kosztów pracodawcy to 5849 zł. Ogromna różnica.

Zarobki przemawiają za pójściem w samozatrudnienie. Dodatkowo jeśli przekroczymy próg ok. 100000 zł dochodu bardziej opłaca się rozliczać na zasadzie podatku liniowego (19%) niż na zasadach ogólnych (18 i 32%).

Aby to porównać wziąłem za przykład zarobki wykopowego programisty 15k netto. Na umowę o pracę zarobimy w tym przypadku 100776 zł w skali roku. Natomiast na B2B rozliczając się na zasadach ogólnych jest to już 124777 zł. Kolosalna różnica. Mogłoby być więcej, lecz niestety przy tej stawce wchodzi się w drugi próg podatkowy i to już w sierpniu. W takiej sytuacji lepiej skorzystać z rozliczeń wg. podatku liniowego, dzięki któremu roczny dochód wyniesie ok. 133812 zł.

Po drugie: koszta

Jest to chyba jedna z najprzyjemniejszych form, dzięki której możemy zmniejszyć ilość odprowadzanego podatku do fiskusa. Faktury kosztowe. Mogą być dokumentem zakupu bądź wykonania usługi związanym z poniesionym kosztem uzyskania przychodu. Mówiąc prościej: to co weźmiemy na fakturę musi się przyczynić do tego, że zarabiamy pieniądze. Co można wrzucić w koszta? Najczęściej: abonament za telefon i Internet, koszty utrzymania biura i pracowników, sprzęt do firmy, koszty transportu (leasing, zakup samochodu, paliwo) oraz wiele, wiele innych. Grunt by koszta były związane z prowadzoną działalnością.

Ile można oszczędzić? Realna oszczędność to 1/3 kwoty brutto z faktury VAT 23%. Czyli kupując telefon za 2000 zł brutto, faktycznie kosztuje on nas 1334 zł.

Inaczej jest z kosztami samochodowymi. Tutaj odliczamy 50% kwoty VAT oraz 75% kwoty podatku PIT. Sumarycznie wychodzi to ok. 20% kwoty brutto na fakturze. Czyli mając faktury na 1000 zł za paliwo, zapłacimy ok. 200 zł podatku mniej.

Polecam korzystać z kalkulatora, aby wyliczyć dokładną kwotę jaką oszczędzimy

Po trzecie: Praca po godzinach

Na umowie o pracę często bywa, że nie ma możliwości wyrabiania nadgodzin. Albo przez specyfikę pracy (wymagana obecność w konkretnych godzinach) albo zbyt przesadne dbanie o dobro pracownika (po 8h pracy dziennie pracownik jest odsyłany do domu). Prowadząc działalność można dorabiać na zleceniach (i mniejszych i większych) po godzinach. Większość klientów to firmy, oczekują one najczęściej faktury VAT za wykonaną usługę.

Po czwarte: elastyczność

Według prawa, prowadząc działalność gospodarczą wykonawca nie jest zobligowany do pracy w wyznaczonym miejscu i wyznaczonych godzinach (chyba, że inaczej się nie da). Daje to naprawdę duże pole do popisu. Można (teoretycznie) pracować 8-16, ale możemy też i 7-11 i 15-19. Warunki umowy o pracę jednak zawierają zapisy o miejscu i czasie pracy. Wszystko to tylko wyłącznie teoretycznie, w praktyce często bywa inaczej.

Minusy

Najpoważniejszymi minusami są te wynikające z kodeksu pracy. Będąc na B2B nie przysługuje nam L4, urlop płatny, urlop macierzyński (możliwy zasiłek macierzyński), czy urlop na żądanie. Dodatkowo musimy pamiętać o wystawianiu faktur, opłacaniu ZUS, VAT, PIT, księgowości. Wiele osób twierdzi, że szkoda czasu i lepiej mieć spokojną głowę. Hmm… Z mojego punktu widzenia jest inaczej. Wystawienie faktury trwa max 5 minut, opłacenie podatków to kwestia max 10 minut. Wizyta w biurze podatkowym to 30 minut. Także jak na dłoni widać, że będąc samozatrudnionym i poświęcając niecała godzinę miesięcznie na sprawy firmowe, możemy dużo więcej zarobić.

Sprawy zaczynają się komplikować w momencie, kiedy któraś z instytucji publicznych dopatrzy się nieścisłości. Możemy wtedy spodziewać się kontroli, konieczności składania wyjaśnień, a jeśli kontrola wykaże nieprawidłowości kara finansowa. Dobrze w takim przypadku korzystać z usług biura księgowego i mieć podpisaną umowę. Takie biura posiadają wykupione ubezpieczenie w razie takich przypadków.

Współpracy na B2B nie polecam też osobiście osobom, które są podatne na choroby. Dobrą opcją jest wynegocjowanie z pracodawcą płatnych dni urlopowych, lecz taka współpraca co raz bardziej nosi znamiona umowy o pracę i według polskiego fiskusa jak i ZUS niestety nie powinno się takich nawiązywać.

Jak sobie poradzić z urlopami na B2B opisze w kolejnych artykułach.

Dziękuję, że dotarłeś do końca artykułu 🙂 będzie mi niezmiernie miło jeśli podasz go dalej lub dasz feedback w postaci komentarza. Pozdrawiam Cię serdecznie. Łukasz